Szczęście w nieszczęściu

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF
17 września 2017

… Zwali mnie - Grita. Miałam swój pokój, ale w nim sama nie siedziałam, tylko z nimi.  A jak pana nie było, to z panią. On nazywał się Kottas- Józef, a ona- Hermina. On był inżynierem i pracował w naszej fabryce papieru i obok niej zamieszkali.  Poszłam na służbę do nich 10 czerwca 1942 roku…

                                                                                  J.Dz.

 CZYTAJ DALEJ     <-----

Galeria

  • Powiększ zdjęcie .

    .